LUDZIE

 

CISI BOHATEROWIE

Większość uczestnikòw podziemia, dzięki którym w 1989 roku powstała wolna Polska, pozostaje bezimienna.

Część z nich znalazła w sobie zacięcie polityczne i znamy ich z pierwszych stron gazet. Ale większość zajęła się swoimi sprawami i pozostaje mało znana, choć ich dokonania i poświęcenie często są większe niż dokonania znanych publicznie działaczy. Dobitnie wykazały to badania socjologiczne przeprowadzone przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa, pokazujące, że tylko 8% działaczy podziemia zajęło się polityką – choć większość pozostałych w mniejszym lub większym zakresie do dziś wykazuje aktywność społeczną.
Nie potrzebują oni chwały, choć większość odczuwa rozgoryczenie, że ich prześladowcy  nie zostali ukarani, a wielu ludzi, którzy w imię wolnej Polski stracili pracę, zdrowie, czy rodzinę, często żyje dziś w skrajnej biedzie – nie otrzymali od Polski żadnego podziękowania, ani zaszczytów. Wszelkie działania państwa w tym względzie są dużo spóźnione i nieadekwatne.

Na tej stronie chciałem wspomnieć o niektórych ludziach, z którymi przyszło mi współpracować lub zetknąć się w tamtym trudnym czasie, a którzy do dziś nie znajdują się na listach osòb zasłużonych, lub są tylko gdzieniegdzie wzmiankowani. O tych znanych wspominać nie muszę, ponieważ nie potrzebują już więcej reklamy.:)

Ś.P. Anna Dolecka – moja mama, wykładowca jęz. angielskiego na Uniwersytecie Warszawskim, współzałożycielka Solidarności na UW. Chroniła moją działalność, z poświęceniem wzięła na siebie odpowiedzialność w 1985 roku, sądząc, że Jej nie aresztują – aresztowano i Ją i mnie na kilka miesięcy. Przypłaciła to ciężką chorobą i wcześniejszą emeryturą. Pomagała w kolportażu, tłumaczyła teksty dla wydawców podziemnych.

Ewa Guziołek-Tubelewicz – reżyser dźwięku w Polskim Radio (do dziś), w tamtych latach współpracowała z Janiną Jankowską przy produkcji kaset magnetofonowych, zarówno NOWEJ, jak i kaset wydawanych przez Oświatę Niezależną, współpracowała też przy innych inicjatywach środowiska związanego z pismem “KOS”. W jej mieszkaniu odbywały się niezależne wykłady. Dwukrotnie zatrzymywana przez SB.

Tomasz Tubelewicz – prowadził kolportaż niezależny, związany był z podziemną strukturą Solidarności – “Unia”. Aresztowany w 1985 r., po procesie spędził w więzieniu 6 miesięcy.

Andrzej Jurkowski  –  pracownik Uniwersytetu Warszawskiego, związany z “Unią”, prowadził kolportaż prasy podziemnej.

Anna Tyszkiewicz – człowiek-omnibus podziemnej “Solidarności” Uniwersytetu Warszawskiego, nie ma rzeczy, które nie działyby się w jej mieszkaniu, począwszy od zebrań “S” UW, poprzez druk pism i ulotek, a skończywszy na koncertach Tadeusza Sikory i innych spotkaniach

Ś.P. Marzena Okońska związana z pismem “KOS” i nauczycielskim “Tu, teraz”, oddana ludziom jak nikt, z niespożytą energią oddana zwłaszcza młodzieży, prekursor społecznej oświaty, współzałożycielka STO, dziś jej imię nosi liceum, które założyła. Pięknie żegnał ją w czasie pogrzebu w roku 2000 Jacek Kuroń.

Stefania Kost ważna postać “KOS”-a, w jej mieszkaniu odbywały się m.in. spotkania redakcji.

Ś.P. Jadwiga Jantar – tak, jak Marzena Okońska, człowiek-symbol niezależnej oświaty, organizowała ruch nauczycielski z całej Polski, dzięki gościnności Muzeum Archidiecezji Warszawskiej organizowała cykliczne konserwatorium samokształceniowe dla nauczycieli z wielu miast, które później przekształciło się w Ogólnopolskie Porozumienie Duszpasterstw Nauczycielskich. Współpracowała z Kornelem Morawieckim. Poświęcona jej pamięci tablica znajduje się dziś w IV Liceum Ogólnokształcącym  im. Adama Mickiewicza w Warszawie, gdzie uczyła przez wiele lat.

Ewa Heynar-Skowrońskaredaktor PWN, prowadziła punkt kolportażu, aresztowana w roku 1986, przesiedziała kilka miesięcy, wyrzucono ją z pracy z PWN. U niej miała być składana kolejna książka Przedświtu, gdy w 1988 r. zatrzymano nas na 48 godzin i zasądzono grzywny m.in. dla pani Ewy, Jarka Markiewicza i mnie. Przyczyną była wsypa w drukarni, z której razem z Jarkiem wieźliśmy składki do pani Ewy.

Ś.P. Anna Cierniak znana tłumaczka literatury francuskiej, członek PEN-Clubu, w jej mieszkaniu złożono kilka książek Przedświtu. Człowiek o niespożytej energii – kolportowała, agitowała, pośredniczyła w kontaktach, a nawet stojąc na przystankach nalepiała naklejki “antypaństwowe” własnej roboty.

Ś.P. Ewa Życieńska – znana tłumaczka literatury anglosaskiej, członek PEN-Clubu, moja mama chrzestna, oddana całym sercem wydawnictwom niezależnym – w jej mieszkaniu przechowywałem przez długi czas część swojego archiwum. Pomagała jak mogła, służąc swoimi kontaktami. Także tłumaczyła dla podziemnego ruchu wydawniczego.

Jerzy Dąbrowski – prowadził punkt kolportażu, organizował wymianę “bibuły” między Warszawą, a Sokołowem Podlaskim i Siedlcami, pomagał w rozwoju niezależnych pism w Sokołowie Podlaskim współpracując z ze swym wujem, Ś.P. Stanisławem Dąbrowskim, późniejszym I Prezesem Sądu Najwyższego.

Katarzyna Hinz – jeśli pamięć mnie nie zawodzi, szefowa Solidarności w Peweksie. Prowadziła punkt kolportażu w… sklepiku Peweksu w hotelu Forum, aktywna uczestniczka wielu wydarzeń podziemnych.

Anna Minkiewicz-Hebanowska – lektor jęz. angielskiego na UW. Prowadziła kolportaż prasy podziemnej i uczestniczyła w innych akcjach podziemnych. Niezwykle prawy człowiek.

Wielu osób nie jestem w stanie wspomnieć, ponieważ występowały pod pseudonimami, a kontakt zerwał się wskutek aresztowań. O wcześniej wspomnianych napisałem też na stronie poświęconej Wydawnictwu Przedświt.

 Zostaw odpowiedź